Główne miejsce w przesłaniach Maryi zajmuje święta misja ratowania grzeszników. Przecież istotą i celem działania łaski Jej Płomienia Miłości jest ocalenie, odnowa i uświęcenie dusz. Jak powiedział Pan Jezus: „Miejmy wspólny cel – ratowanie dusz!” (17 maja 1963),

„O, jak bardzo pragnę grzeszników!” (15 sierpnia 1964)

„Nie może doznać potępienia ani jedna dusza, którą powierzyłem opiece moich kapłanów” (6 sierpnia 1962),

„Chciejcie mieć udział w moim dziele odkupienia!” (15 stycznia 1964)

„Powołałem was wszystkich do mojego dzieła odkupienia!”
(24 maja 1963).

Jednocześnie Pan wskazuje nam środki działania: „Moja dusza tak bardzo cierpi!

Dusze stworzone na obraz i podobieństwo Boże, które dostają się w szpony szatana, pochłania wieczny ogień. Cierpienie mojej duszy może złagodzić Płomień Miłości mojej Matki” (26 lipca 1963).

Podobnie wypowiada się również Matka Boża: „Nie chcę, by choć jedna dusza została potępiona. I wy tego nie chciejcie! Dlatego daję ci do ręki promień światła – Płomień mojej miłości” (15 stycznia 1964).

Wiele jednak zależy również od nas: „Szatan z zatrważającą łatwością porywa dusze. Dlaczego nie staracie się ze wszystkich sił temu zapobiegać?” (14 maja 1962).

Maryja mówi: „Starajcie się o oślepienie szatana, bo inaczej kiedyś zostaniecie pociągnięci do odpowiedzialności z powodu wielu, wielu zgubionych dusz. Nie chcę, by choć jedna dusza została potępiona! Szatan oślepnie na tyle, na ile zaangażujecie się w to dzieło” (27 listopada 1963 roku).

Jak ratować dusze? „Ofiara i modlitwa – oto wasze środki!” (23 lipca 1963)76.

Matka Boża oznajmia: „Im więcej znajdzie się ofiarnych, czuwających na modlitwie dusz, tym większa będzie moc Płomienia mojej miłości na ziemi […], gdyż siła ofiary i modlitwy zdławi ogień diabelskiej nienawiści” (6 grudnia 1964).

„Będę wspierać wasz trud nieznanymi dotąd cudami. Będą się one dokonywać cicho i łagodnie, a w ten sposób wynagradzać mojemu Synowi” (1 sierpnia 1962).

Pan Jezus mówi zaś: „Czy mogę wam odmówić, gdy prosicie Mnie o dusze? Nie! Sprzeciwiłbym się wtedy przecież mojemu dziełu odkupienia. Zawsze wysłuchuję waszej wytrwałej modlitwy” (24 czerwca 1963).