Transkrypcja słów z nagrania
Powiedziałem, że to się stanie, zwłaszcza przy końcu świata. Słuchajcie, to jest tekst. To jest to, co chciałbym, to może dzisiaj tę pierwszą konferencję skończyć, ale jeżeli ktoś ma, to jest numer 47 w książeczce. 47. Słuchajcie, po co to wszystko? To jest proroctwo świętego Ludwika de Montfort. Słuchajcie, to jest proroctwo 300 lat temu powiedziane.
Powiedziałem, że to się stanie, zwłaszcza przy końcu świata. Koniec świata należy myśleć, że koniec wszystkiego. Końcu świata, a nawet niebawem, ponieważ Bóg Wszechmogący i Jego Święta Matka będzie miał ukształtować wielkich świętych, którzy będą tak bardzo przewyższają w świętości większość innych świętych, tak jak cedry Libanu górują nad małymi krzewami.
Zostało objawione to pewnej świętej duszy, której żywot został spisany przez markiza jakiegoś tam de Renty. Te wielkie dusze, uwaga, to jest teraz to proroctwo. To nie jest o księżach. To nie jest o księżach. Tylko, te wielkie dusze, pełne łaski i gorliwości, zostaną wybrane, aby przeciwstawiać się wrogom Boga, którzy będą zawzięcie napierali ze wszystkich stron. Będą one szczególnie pobożne względem Najświętszej Maryi Panny. Oświecone Jej światłem. Wykarmione Jej mlekiem. Prowadzone przez Jej ducha. Wspierane Jej ramieniem. Ukryte pod Jej ochroną.
I teraz uwaga, jedną ręką będą walczyć, a drugą ręką będą budować. Jedną ręką będą zwalczać, powalać i zwyciężać heretyków razem z ich herezjami i schizmatyków wraz z ich schizmami, bałwochwalców z ich bałwochwalstwem, a grzeszników razem z ich niegodziwościami. Czyli będą mieć ducha walki i prawdy. Nie będzie politycznej poprawności. Nie wolno dzisiaj już o tym mówić. Będą walczyć.
Drugą ręką będą budować świątynię prawdziwego Salomona. Mistyczne miasto Boże, czyli Najświętszą Maryję Dziewicę, która jest nazwana przez ojców Kościoła Świątynią Salomona i miastem Boga.
Swoim słowem, uwaga, i przykładem będą pociągać wszystkich do prawdziwego nabożeństwa ku Niej i choć będzie to przysparzać im wielu wrogów, przyniesie to również wiele zwycięstw i przysporzy wiele chwały Bogu. To jest, co Bóg objawił świętemu Wincentemu, wybitnemu apostołowi w swoich czasach. Jak on tam sam obszernie przedstawia w swoim dziele.
Wydaje się, że zostało to zapowiedziane przez Ducha Świętego w Psalmie 59. Tym miastem, wokół którego ludzie będą wędrować przy końcu świata, szukając nawrócenia i zaspokojenia głodu sprawiedliwości, jest Najświętsza Dziewica, która jest nazwana przez Ducha Świętego miastem Boga.
I przeskakuję tutaj na chwilkę dalej. I teraz tak. Wreszcie w obecnych czasach Bóg chce, aby Jego Matka Najświętsza stała się bardziej znana, kochana, czczona, niż kiedykolwiek w historii świata. Nastanie to z pewnością, jeśli wybrani przez łaskę i światło Ducha Świętego przyjmą wewnętrzną i doskonałą praktykę nabożeństwa. Słuchajcie, to co powiedziałem, przyjmą. Przyjmą wewnętrzną i doskonałą, nie zewnętrzną, ale wewnętrzną, to co się dzieje w środku, co jest niewidzialne dla ludzkiego oka.
Wówczas będą wyraźnie oglądać piękną Gwiazdę Morza, na ile tylko umożliwi im to sama wiara. Aby kierując się jej wskazaniem, zawinąć do bezpiecznego portu, poznają wspaniałości tej Królowej i poświęcą się jej całkowicie w swojej pracy jako poddani, niewolnicy z miłości. Będą doświadczać jej matczynej dobroci i miłości do swoich dzieci. Będą ją kochali czule i docenią jak pełna jest ona miłosierdzia i jak bardzo potrzebują jej pomocy. Będą uciekać się do niej we wszystkich swoich potrzebach, jak do swojej matki. Pojmą, że jest ona najbezpieczniejszym, najprostszym, najkrótszym, najdoskonalszym sposobem dojścia do Jezusa. I oddadzą się jej bez reszty z duszą i ciałem, aby całkowicie należeć do Jezusa Chrystusa. Amen.
No nie piękne słowa? Och, aż się zagrzałem. I teraz, żeby to już dokończyć, słuchajcie, jeszcze mam, ile? Pięć minut. Ale muszę to dokończyć, bo jestem na fali, uwaga. Oni będą sługami Pana, dalej mówi, którzy podobnie jak płomień ognia będą rozpalać wszędzie ogień Bożej miłości. Staną się w potężnych rękach Maryi jak strzały w ręku wojownika, którymi będzie ona przebijać swoich wrogów.
Będą jak dzieci Lewiego, dokładnie oczyszczone przez ogień wielkich cierpień i ściśle połączone z Bogiem. Będą nosić złoto miłości w sercu, kadzidło modlitwy w umyśle i mirrę umartwienia w swoim ciele. Będą oni nieść wszędzie biednym i pokornym słodki zapach Jezusa. Ale przyniosą zapach śmierci wielkim, bogatym, dumnym tego świata. No, tu trzeba czekać, już, że będzie ciężko.
Będą jak grzmiące chmury lecące w powietrzu z najmniejszym powiewem Ducha Świętego. Nieprzywiązane do niczego. Niedziwiące się niczemu. Niczym się niemartwiące. Będą wylewały deszcz słowa Bożego i życia wiecznego. Będą grzmieć przeciwko grzechowi. Będą huczeć przeciwko światu. Będą powalać diabła i jego zwolenników. Będą walczyć na śmierć i życie i przebijać na wylot obosiecznym mieczem słowa Bożego wszystkich tych, przeciwko któremu zostaną wysłani przez Boga wszechmogącego. Wiecie co to jest miecz obosieczny? Ranni wbijając i ranni wyciągając. Czyli tam nie ma zbędnego ruchu, obosieczny miecz.
Będą prawdziwymi apostołami czasów ostatecznych, którym Pan Bóg Zastępów da wymowę i siłę, aby czynić cuda i zdobywać wspaniałe łupy na jego wrogach. Będą spać, to jest ważne, będą spać bez złota i srebra, a co najważniejsze bez troski pośród innych kapłanów duchownych i kleryków.
Tu się nie będą liczyć plebanie, ile, jakie tam, kto ma i pokoje i co się tam. To będzie już nieważne. Czy ja będę spał w jednym pokoju, czy będę miał dziesięć ich. To już nie jest ważne. Będą bez troski. I do każdego z was, już bez troski o to, czy jutro umrę, czy nie, czy będę miał chleb, czy nie będę miał.
Jednak będą oni mieli srebrne skrzydła gołębicy, umożliwiające im udać się tam, gdziekolwiek Duch Święty ich wezwie. Ponieważ będą oni wypełnieni szczerym postanowieniem, aby szukać chwały Bożej i zbawienia dusz, tylko to się będzie liczyć. Nie popularność, nie masówa, nie te, tylko chwały dusz. Już kończę. Kiedykolwiek będą przepowiadać, nie zostawią za sobą nic, oprócz złota miłości, która jest wypełnieniem całego prawa.
Wreszcie wiemy, że będą prawdziwymi uczniami Jezusa Chrystusa, naśladującymi jego ubóstwo, jego pokorę, jego pogardę dla świata i jego miłość. Będą oni nauczać wąskiej drodze do Boga w szczerej prawdzie, według świętej Ewangelii, a nie według zasad świata. Ich serca się nie zatrwożą, ani też nie będą okazywać łaski każdemu. Nie będą obawiać się żadnego człowieka. Wiecie co nas dzisiaj zabija? Strach. Ja się obawiam, co pomyślą przełożeni, co pomyśli ten, co pomyślą ludzie o mnie. A czy się na mnie nie obrażą, czy nie będą mnie lubieć. Oni się nie będą tym przejmować. Żadne nie będą się obawiać, dzisiaj paraliżuje świat, kościół, wszystko, strach. Naszą wiarę, strach, demon strachu jest potężny. Niezależnie, jakby był potężny.
Będą mieli obosieczny miecz słowa Bożego w ich ustach i zakrwawiony znak krzyża na ramionach. Będą nieść w swojej prawej ręce różaniec, i w swojej lewej dłoni, a święte imię Jezusa i Maryi w swoich sercach. Prostota i poświęcenie Jezusa zostaną odzwierciedlone w całym ich zachowaniu. Tacy to będą ludzie, którzy przyjdą.
Mówi święty Ludwik: Zwoli Boga Maryja przygotowuje ich do rozszerzenia swojej władzy nad bezbożnymi, bałwochwalcami i muzułmanami. Słuchajcie, to nie jest proroctwo, widzicie co się dzieje? Ja nie mam nic przeciwko islamowi i ludziom. Ale otwórzmy nasze oczy. Otwórzmy to, to może jest też bicz Pana. Zwoli Boga Maryja przygotowuje ich do rozszerzenia swojej władzy nad bezbożnymi, bałwochwalcami i muzułmanami.
Ale kiedy i jak to się stanie? Tylko sam Bóg raczy wiedzieć. Z naszej strony musimy w milczeniu i na modlitwie oczekiwać. I już ostatnie zdanie, zanim będzie przerwa, bo już mnie uciszają. I tutaj tak. Kiedy nadejdzie ów dzień Maryi? Kiedy wiele dusz wybranych przez Maryję i poddanych jej przez Boga najwyższego ukrywać się będzie zupełnie w głębi jej duszy, stając się żywymi kopiami jej samej, kochając i wielbiąc Jezusa. Ten dzień nadejdzie tylko wtedy, kiedy ludzie nauczą się to nabożeństwo rozumieć i będą je stosować w praktyce. Amen.
Podsumowanie przemówienia
- Omawiany tekst opiera się na proroctwie świętego Ludwika de Montfort, które zostało wygłoszone około 300 lat temu.
- Proroctwo dotyczy wydarzeń mających mieć miejsce przy końcu świata, kiedy to Bóg i Maryja ukształtują wielkich świętych, przewyższających innych tak, jak cedry Libanu górują nad krzewami.
- Wybrane dusze będą osobami świeckimi („To nie jest o księżach”), pełnymi łaski, które będą przeciwstawiać się wrogom Boga.
- Ludzie ci będą ściśle związani z Maryją – prowadzeni przez Jej ducha, wspierani Jej ramieniem i ukryci pod Jej ochroną.
- Zgodnie z zapowiedzią, będą oni „jedną ręką walczyć”, zwalczając heretyków, schizmatyków i bałwochwalców bez politycznej poprawności, a „drugą ręką budować” mistyczne miasto Boże, czyli Maryję.
- Powołani będą przyciągać innych do nabożeństwa ku Maryi, co przyniesie im wrogów, ale również wiele chwały Bogu.
- Nadejście tych czasów zależy od przyjęcia przez ludzi „wewnętrznej i doskonałej praktyki nabożeństwa” do Maryi, które jest traktowane jako najbezpieczniejsza droga do Jezusa Chrystusa.
- Apostołowie czasów ostatecznych będą przypominać płomień ognia, rozpalając Bożą miłość i uderzając we wrogów jak strzały w ręku wojownika.
- Ich postawa będzie charakteryzować się brakiem troski o dobra materialne (sen bez złota i srebra) oraz brakiem strachu przed opinią innych ludzi („Nie będą obawiać się żadnego człowieka”).
- Uzbrojeni będą w „obosieczny miecz słowa Bożego” w ustach, znak krzyża na ramionach oraz różaniec w dłoni.
- Celem ich działań ma być rozszerzenie władzy Maryi m.in. nad bezbożnymi, bałwochwalcami oraz muzułmanami.
- Czas nadejścia tych wydarzeń jest znany tylko Bogu, a ludzie powinni oczekiwać go w milczeniu i na modlitwie, wdrażając w praktykę prawdziwe nabożeństwo maryjne.
Zgodnie z tekstem proroctwa św. Ludwika Marii Grignion de Montfort, mowa jest o specyficznej grupie ludzi, nazwanych „Apostołami czasów ostatecznych”. Co niezwykle istotne, prelegent w nagraniu wyraźnie podkreśla, że nie jest to proroctwo mówiące wyłącznie o księżach czy duchowieństwie.
Proroctwo odnosi się do „wielkich dusz” – ludzi, których ukształtuje sam Bóg i Maryja, a którzy mogą wywodzić się ze stanu świeckiego. Oczekuje się, że przewyższą oni swoją świętością dotychczasowych świętych tak, „jak cedry Libanu górują nad małymi krzewami”.
Poniżej znajduje się zestawienie cech i postaw ludzi, którzy według tego proroctwa mają je wypełnić.
Cechy Apostołów Czasów Ostatecznych
- Radykalne oddanie Maryi: Będą to ludzie nazywający siebie Jej „niewolnikami z miłości”. Będą ukryci pod Jej ochroną, prowadzeni przez Jej ducha i całkowicie Jej oddani, traktując Ją jako najkrótszą drogę do Jezusa.
- Bezkompromisowość i brak strachu: Ludzie ci całkowicie odrzucą lęk przed opinią innych („nie będą obawiać się żadnego człowieka”) oraz polityczną poprawność. Ich działania będą radykalne i zdecydowane.
- Duch walki i budowania: Zostali opisani jako ci, którzy „jedną ręką będą walczyć” (przeciwstawiać się herezjom, bałwochwalstwu i złu), a „drugą ręką będą budować” (mistyczne miasto Boże i prawdziwe nabożeństwo).
- Całkowite odcięcie od dóbr materialnych: Proroctwo mówi o ludziach śpiących „bez złota i srebra”, całkowicie wolnych od trosk o doczesność, byt czy własne zabezpieczenie.
- Oczyszczenie przez cierpienie: Zostaną ukształtowani i oczyszczeni przez „ogień wielkich cierpień”, łącząc w sobie miłość, modlitwę i umartwienie (symboliczne złoto, kadzidło i mirrę).
- Duchowe uzbrojenie: Ich bronią nie będzie oręż fizyczny, lecz „obosieczny miecz Słowa Bożego” w ustach, różaniec w dłoni, znak krzyża na ramionach oraz imiona Jezusa i Maryi w sercach.
- Posłuszeństwo Duchowi Świętemu: Będą gotowi w każdej chwili udać się tam, gdzie wezwie ich Duch Święty, kierując się wyłącznie chwałą Bożą i zbawieniem dusz ludzkich.
- Prawdziwi naśladowcy Chrystusa: Będą uczyć „wąskiej drogi do Boga” w oparciu o czystą Ewangelię, odrzucając zasady i logikę współczesnego świata.
Podsumowując: Ludzie, którzy mają wypełnić to proroctwo, to osoby (zarówno świeckie, jak i konsekrowane), które zdecydują się na maksymalny radykalizm ewangeliczny. Muszą być całkowicie wolni od strachu przed odrzuceniem społecznym, odwiązani od wygód materialnych i dogłębnie oddani duchowości maryjnej, będąc gotowymi na bezpardonowe starcie ze złem i duchem tego świata.
